Sport jest dla Polaków bardzo ważny. Prawie każdy czynnie bądź biernie interesuje się sportem. To chyba nasza narodowa cecha, że lubimy z kimś rywalizować. A uprawianie sportu na to pozwala. Ulubionym przez Polaków sportem stała się piłka nożna. Piłka nożna stała się naszym sportem narodowym po wspaniałych sukcesach naszej piłkarskiej reprezentacji przed laty. Lecz niestety dzisiaj pozostały po niej wyłącznie wspomnienia. Kiedyś nasza reprezentacja składała się z zawodników, którzy mogli dokonać wszystkiego. Umiejętnościami dorównywała ona światowym piłkarskim potęgom, a swoją walecznością przewyższała ich. Lecz niestety Nagel coś się skończyło. Skończyły się zwycięstwa, zabrakło wielkich talentów. Przyszedł smutny czas dla polskiej piłki nożnej. Lecz wciąż mamy nadzieję, że los się do nas uśmiechnie i odmieni się postawa naszej reprezentacji piłkarskiej. Infrastruktura piłkarska znacznie się poprawiła. Powstały stadiony, przypominające te największych klubów świata i mieszczące wiele tysięcy kibiców. Chcielibyśmy na tych stadionach zobaczyć piękną grę naszych zawodników. Polska ma ambicje żeby walczyć z najlepszymi. Ciągle zwiększa się poziom naszej piłki nożnej. W zagranicznych klubach gra coraz więcej reprezentantów naszego kraju, którzy często odgrywają w nich bardzo ważne role. I nie są to wyłącznie bramkarze tacy jak Wojciech Szczęsny w Arsenalu Londyn czy też Artur Boruc we Florentinie. Są tez zawodnicy z pola, którzy są niezbędni w swoich drużynach. Przykładem na pewno jest Borussia Dortmund , w której występuje aż trzech Polaków grających w jej barwach regularnie. Robert Lewandowski i Kuba Błaszczykowski często są zmiennikami, ale Łukasz Piszczek gra w podstawowym składzie. Nawet został wybrany do najlepszej jedenastki sezonu Bundesligi. Trzeba więc takie talenty wykorzystać w reprezentacji. Trzeba stworzyć z nich silną drużynę zdolna do wspaniałej gry.
Sport Narodowy
Piłka nożna – rywalizacja
Od zarania dziejów człowiek jest przyzwyczajony do rywalizacji. Nierzadko ta rywalizacja przeradza się w bitwę i walkę na śmierć i życie. z czasem Janek ta rywalizacja przeniosła się na stadiony, powstały nowe dyscypliny sportowe, które dały możliwość wyładowania energii. Niestety nie znikły całkowicie wojny na świecie, na szczęście okresy pokoju są coraz dłuższe, a my kibice możemy ekscytować się bezkrwawą rywalizacją sportową. A zawody sportowe wyzwalają w nas naprawdę ogromne emocje. Szczególnie tak popularne dyscypliny sportowe jak piłka nożna, siatkówka, czy koszykówka przyciągają ogromne rzesze kibiców, na stadiony jak też przed ekrany telewizorów. W obecnej chwili chyba nikt nie wyobraża sobie świata bez rywalizacji sportowej. Ogromne imprezy sportowe o światowym zasięgu jak mistrzostwa świata czy europy są świętem dla kibiców całego świata. Przyciągają one również wielkie koncerny przemysłowe, które za ogromne pieniądze reklamują się podczas tych imprez. Piłka nożna chyba przoduje jeśli chodzi o popularność dyscyplin sportowych. Ekspansja piłki nożnej już od kilku lat przeniosła się na kraje azjatyckie i odnosi w niej ogromne sukcesy. My kibice możemy z tego tylko się cieszyć, na boiskach pojawili się nowi utalentowani azjatyccy piłkarze. Również rywalizacja międzynarodowa nabrała rumieńców bo takie kraje jak Korea Południowa, Japonia czy Stany Zjednoczone są zdolne popsuć szyki nie jednym faworytom. Niestety mimo tak wielu plusów, piłka nożna wyzwala emocje niekoniecznie pozytywne. Kilkakrotnie w swojej historii stadiony sportowe zmieniały się w miejsce tragedii. Przyczyną takich sytuacji było agresywne zachowanie kibiców. To chyba największy obecny problem, który koniecznie trzeba zwalczyć. Gdyż na meczach powinno być bezpiecznie, a aktualnie tak niestety nie jest.
Legia – gra
Polskie kluby piłkarskie czasami potrafią rozegrać dobre spotkanie. Jednak bardzo często są to mecze o tak zwaną pietruszkę czyli właściwie o nic. Podam przykład jednego z takich meczów. Nie chciałem sięgać do archiwum polskiej piłki. Chciałem pokazać, że polskie kluby grały dobrze nie tylko przed laty, ale również zdarza im się to dzisiaj. Bardzo dobrym spotkaniem był mecz Legii Warszawa z Arsenalem Londyn. Nie był to mecz Ligi Mistrzów czy też Ligi Europejskiej. To było towarzyskie spotkanie na inaugurację nowego stadionu Legii Warszawa przy ulicy Łazienkowskiej. Właściciele nowego klubu wykonali swoją misję i doprowadzili do tego, że do naszego przyleciał tak dobry klub ze słynnej Premier League. Na trybunach pojawiło się ponad dwadzieścia tysięcy kibiców. Jedni przyszli z miłości do Legii Warszawa, a drudzy pewnie po to by na żywo zobaczyć gwiazdy Arsenalu Londyn. To spotkanie było bardzo ważne dla jednego z piłkarzy Arsenalu Londyn, a mianowicie dla bramkarza Łukasza Fabiańskiego. Przed wyjazdem do Anglii Fabiański występował w polskiej Ekstraklasie, grając właśnie w warszawskiej legii. I pewnie powrót na ulicę Łazienkowską przywrócił mu wiele wspomnień. Przed meczem mało kto spodziewał się, że Legia zagra tak bardzo ofensywnie. Chyba nawet zaskoczony był sam Arsenal. Warszawski klub strzelał bramki jak na zawołanie. Do czterdziestej piątej minuty meczu Legia prowadziła aż trzy do zera. Przy każdej bramce Fabiański nie miał żadnych szans. W drugiej połowie na boisku pojawił się drugi polski bramkarz grający w Arsenalu czyli Wojciech Szczęsny. Po przerwie do ataku ruszył angielski klub. Błyskawicznie odrabiał straty i zanim ktokolwiek się obejrzał było trzy do czterech dla Arsenalu. Jednak jeszcze piłkarzom Legii udało się wyrównać. Lecz niestety wkrótce było cztery do sześciu dla Arsenalum a mecz zakończył się pięć do szczęściu.
Legia – klub
Dzisiaj nasze polskie kluby piłkarskie nie przynoszą nam chwały. Nie odnoszą one żadnych większych europejskich sukcesów, a my cieszymy się nawet z tego, gdy uda się któremuś dojść do fazy grupowej Ligii Mistrzów czy też Pucharu Europejskiego. A przecież kiedyś było inaczej. Z dawnych czasów wielu Lidzi wspomina tylko świetnie grającą reprezentację Polski. Często pomija się postawy ówczesnych polskich klubów piłkarskich. A naprawdę mamy czym się pochwalić. W tamtym czasie w naszych klubach grało wiele polskich gwiazd piłkarskich. Składy były naprawdę silne. I to odzwierciedlała postawa naszych klubów na arenie europejskiej. Za przykład mogę podać poczynania Legii Warszawa w Pucharze Europy, czyli w dzisiejszej Lidze Mistrzów w 1970 roku. Otóż pewnie niewiele osób pamięta, że wtedy nasza Legia Warszawa dotarła aż do półfinału Pucharu Europy. Przez poprzednie fazy tego prestiżowego turnieju, Legia szła jak burza. Była po prostu nie do zatrzymania. Legia tylko miażdżyła kolejne kluby, które miały już doświadczenie w grze o Puchar Europy. W półfinale Legia spotkała się z holenderskim klubem Feyenoord Rotterdam. To był niezwykle trudny przeciwnik. Gra przeciwko niemu wcale nie była prosta. Ale Polacy wierzyli, że uda im się pokonać przeszkodę. W pierwszym meczu jednak padł bezbramkowy remis. Nic więc nie było wyjaśnione. Wszystko miał rozstrzygnąć rewanż. Przed rewanżem czuć było atmosferę wielkiego meczu. W końcu stawką był występ w finale Pucharu Europy. Lecz niestety legioniści najwyraźniej nie wytrzymali presji. Ulegli dwa do zera i z występu w finale mógł się cieszyć klub z Holandii. Lecz jak się potem okazało Legia przegrała ze zwycięzcą Pucharu Europy, gdyż Feyenoord w finale pokonał Celtic Glasgow. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić by jakiś polski klub doszedł aż do półfinału Ligii Mistrzów. Wydaje się to nieprawdopodobne. Lecz prawdziwi kibice powinni do końca w to wierzyć.
Legia – mecze
W polskiej piłce rzadko zdarzają się naprawdę dobre mecze. Przeważnie na boiskach Ekstraklasy wiało nudą i padało niewiele bramek. Jednak są też od czasu do czasu takie mecze, które sprawiają, że aż chce się przyjść na trybuny i podziwiać grę zawodników. Taki mecz odbył się w 1997 roku, gdy przeciwko sobie stanęły wówczas dwie potęgi polskiej piłki nożnej. Była to Widzew Łódź i Legia Warszawa. Legia była gospodarzem tego spotkania. Waga tego meczu była ogromna, gdyż ten klub, który by go wygrał zostałby mistrzem Polski. Emocje były więc ogromne. I nie można się dziwić, że to spotkanie przyciągało uwagę wielu Polaków. A mecz był naprawdę fantastyczny. Jednak przewagę na boisku zdobyła Legia, której udało się strzelić rywalowi dwie bramki. Wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty. Ze strony Widzewa praktycznie przez cały mecz nie padały bramki, więc kibice obu drużyn już pogodzili się z wynikiem. Widzew Łódź nie mógł już zwyciężyć. A jednak stało się inaczej. Piłkarze Widzewa poczuli jakby wiatr w żaglach i od osiemdziesiątej piątej minuty zabrali się do odrabiania strat. Stojący na bramce Legii Szamotulski tylko patrzył się jak piłka wpada do jego bramki. Piłkarze Widzewa Łódź pokonali go aż trzy razy. W końcówce meczu dokonali niemożliwego. W ten sposób zwyciężyli, ciesząc się ze zdobycia mistrzostwa Polski. A zawodnicy Warszawskiej Legii mogli jedynie ze zdumieniem patrzeć na radość swoich przeciwników i pewnie przez dłuższy czas zastanawiali się jak mogli przegrać prawie wygrany mecz. Od tamtego spotkania minęło wiele lat, a i tak można o nim opowiadać godzinami. Tym właśnie charakteryzują się naprawdę dobre mecze. Są one kwintesencją futbolu. Bez nich piłka nożna nie miałaby prawa zdobyć tak dużej popularności. To za takie mecze kibice ja kochają i wydają pieniądze, by popatrzeć na wspaniałą grę.
admin